Podlewanie kwiatów to niezbędny element pielęgnacji każdej rośliny

639612_ff85df2551b78b958046afd57107c4ab_large

Kiedy na naszym parapecie rosną piękne i okazałe kwiaty, wszyscy domownicy i goście zazdroszczą nam tak wspaniałych roślin. Wielu z nich chciałoby takie same i podobne okazy widzieć w swoim pokoju i domu. W dzisiejszych czasach jest niezmiernie dużo odmian i gatunków roślin, które możemy hodować w naszych domach. Są odmiany, które wspaniale będą się czuły w ciemnych wnętrzach z mała ilością dziennego światła, są też takie gatunki, które lepiej będą się czuć w pomieszczeniach wilgotnych. Inne znów gatunki potrzebują do prawidłowej wegetacji niezmiernie dużo słońca i wymagają takich właśnie wystawionych na ekspozycję światła pomieszczeń. Jedno jest pewne. Kwiaty do prawidłowego wzrostu i rozwoju potrzebują wielkiego serca i oddania w pielęgnacji. W zamian dają nam swoje niebywałe piękno i oazę zieleni w domu o każdej porze roku, również zimą. Jednym z podstawowych elementów pielęgnacji kwiatów doniczkowych jest ich podlewanie. Wbrew pozorom nie jest to takie łatwe zajęcie, bo bardzo łatwo pielęgnowaną przez nas roślinę zasuszyć lub przelać. Zarówno w jednym jak i w drugim przypadku skutki takich poczynań bywają opłakane, lecz roślina łatwiej poradzi sobie z przesuszeniem niż z nadmiarem wilgoci.

Jak zatem należy podlewać nasze domowe rośliny?

Kwiaty domowe należy często i w małych ilościach. To taktyka, która jest dużo lepsza od tej kiedy podlewamy rośliny rzadziej, ale za to obficie. Każdy kwiat ma inne zapotrzebowanie na wodę, zależne jest ono również od panującej pory roku. Latem kwiaty potrzebują znacznie więcej wody niż zimą, większych ilości wody potrzebują tez rośliny o dużych i rozłożystych liściach. Te, których liście są grube i gąbczaste – na przykład sukulenty, czy kaktusy łatwiej zniosą przesuszenie, gdyż w swoich liściach magazynują zapasy niezbędnej do życia wody. Wczesną wiosną oraz latem warto zatroszczyć się też o nawozy, które dodaje się do wody przeznaczonej do podlewania kwiatów. Wyjałowione rośliny potrzebują nawożenia do prawidłowego wzrostu. Nawożenie należy przerwać w sezonie jesienno – zimowym, kiedy nasz kwiatek ma sezon odpoczynku. Zdarza się tak, ze nawet doświadczony i wprawiony w uprawie domowych roślin doniczkowych hodowca przesadzi z ilością wody, którą podlewany jest kwiatek. To sytuacja dla rośliny niezmiernie niebezpieczna. Przelany kwiatek ma wówczas problemy z gnijącymi korzeniami, które mogą nawet prowadzić do jego obumarcia. Jeśli chcemy uratować taką roślinę, należy koniecznie przesadzić ją do nowej doniczki wymieniając stara ziemię i podczas tych czynności skrupulatnie usunąć zgniłe części korzeni. Takie postępowanie jest niezwykle pomocne przy ratowaniu obumierającej rośliny, nie zawsze jednak bywa skuteczne, czasem bowiem korzenie rośliny są już w zbyt zaawansowanym rozkładzie, aby mogła się ona odrodzić. Warto te pamiętać o drenażu doniczki do której przesadzany jest nasz kwiat. Można go wykonać z niewielkich kamyczków, lub potłuczonych kawałków doniczek.

Czy kwiaciarnia internetowa ma szanse na powodzenie w mniejszych miastach?

637512_e56f0fc9571908c58787d5fc5acd3e1d_large

 

Mówi się, że innowacyjne rozwiązania są domena dużych miast. To tutaj najczęściej można spotkać takie pomysły, jak paczko maty, czyli najprościej mówiąc automaty, w których znajdują się paczki, które odbiorca sam może pobrać. Ominięcie w łańcuchu kuriera dostawy pozwala na uniknięcie sytuacji, w której kurier nie zastaje odbiorcy i zostawia awizo lub bezskutecznie próbuje się skontaktować z nim w kolejnym, dogodnym dla niego, a nie dla odbiorcy terminie. Podobnie rzecz ma się z mleko matami – zwykle to ludziom z dużych miast brakuje „swojskości” – chętnie więc kupują mleko z takich właśnie dystrybutorów – niemal prosto od krowy. Tak wreszcie jest i z zakupami online. Dostawy możliwe są na terenie miasta za darmo, natomiast już poza jego granicami za przesyłkę trzeba płacić.
Te rozważania podsuwają na myśl pytanie czy internetowa kwiaciarnia Zielona Góra to dobry pomysł. Owszem, nie należy ona do najmniejszych miast, w dodatku jest dość dobrze rozwinięta, ale o mleko matach czy zakupach online nikt tam jeszcze nie słyszał. Tempo życia mieszkańców determinuje do mniejszego zapotrzebowania na tego typu”usługi”. Jednak czy na pewno? Kwiaciarni w Zielonej Górze jest sporo – znaleźć je można zarówno w centrum miasta, na malowniczej „starówce”, w okolicach pomarańczarni, w centrach handlowych i na zielonogórskich osiedlach. Wydawać by się więc mogło, że uruchomienie takiej kwiaciarni w Internecie, której działanie ograniczałoby się do tego właśnie miasta nie ma sensu. Istnieje jeszcze jeden argument „przeciw”. Zarobki w tym mieście są mniejsze. Można nawet śmiało stwierdzić, że kwiaciarnia Warszawa sprawdziłaby się o wiele lepiej, bo mieszkańcy stolicy mogliby sobie pozwolić nie tylko na zapłacenie nieco więcej za bukiet, ale również za jego dostawę.
Czy to oznacza jednak, że kwiaciarnie internetowe są domeną jedynie dużych miast? Niekoniecznie. Wystarczy, że pod uwagę weźmie się nie jedno, a kilka miast wokół siebie, które razem tworzą jedno wielkie miasto. Doskonałym przykładem jest tutaj GOP -Górnośląski Okręg Przemysłowy. Zapotrzebowanie na taką usługę wzrasta tu wprost proporcjonalnie do liczby mieszkańców kilku miast- Katowic, Mysłowic, Gliwic czy też Bytomia. Takich „skupisk”,może nie tak dobrze rozwiniętych, ani skomunikowanych, można by znaleźć jeszcze trochę w Polsce. Tak na dobrą sprawę,kwiaciarnia internetowa odniesie sukces, jeśli wstrzeli się w potrzeby mieszkańców okolicznych wsi. O wiele więcej czasu zajmie przecież wyjazd „do miasta”, aniżeli zamówienie kwiatów online, nie mówiąc już o kosztach z tym związanych. Ceny oczywiście nie powinny być na granicy opłacalności, jednak przed ich ustaleniem warto rozejrzeć się, jak to wygląda u konkurencji. Co prawda rodzaj usługi będziemy mieli trochę inny, jednak dobrze mieć jakąś średnią.
Tak więc kwiaciarnia internetowa w mniejszych miastach sprawdzi się,jeśli tylko okaże się, że zapotrzebowanie na kwiaty jest większe, a mieszkańcy zbyt dużo czasu tracą na przemieszczanie się, stanie w korkach. Nie pozostaje więc nic innego, jak rozejrzeć się we własnym, stworzyć dobrym biznesplan i zabrać się za realizację!
 

Kwiaty na naszych balkonach

kwiaty-na-balkonie

 

 

Każdego roku, staramy się by nasz balkon wyglądał pięknie i dekorujemy go najróżniejszymi kwiatami. W skrzynkach możemy sadzić kwiaty, kupione jako gotowe sadzonki, cebulki, czy też nasiona. Już w lutym w sklepach zaczynają się pojawiać pierwsze stoiska z nasionami. Oczywiście nasiona jako takie są w sprzedaży cały rok, ale w związku z niewielkim zainteresowaniem nimi poza sezonem jest ich niewiele. W lutym, gdy zaczyna się sezon na nasiona, pojawia się ich bardzo duży wybór. Niektórzy z nas próbują sił w uprawie na balkonach roślin wieloletnich. Oczywiście w pierwszym roku rośliny te wyglądają pięknie, ale tylko część z nich tak naprawdę przetrwa do następnego roku, a nawet te, które przetrwają, mogą nie wyglądać już tak okazale jak je pamiętamy. Dzieje się tak dlatego, że mrozoodporność roślin jest bardzo ograniczona. Kiedy hodujemy je w ogrodzie, kwiaty mogą w miarę bezpiecznie przezimować, ponieważ ich korzenie są zabezpieczone dużą ilością ziemi. Niestety w donicach i skrzynkach na balkonie, z przyczyn oczywistych ziemi jest mniej, dlatego korzenie kwiatów są bardziej narażone na przemarzanie. Poza tym ilość odżywczych składników mineralnych w glebie, która w sposób naturalny do pewnego stopnia ma szansę odnowić się w ogrodzie, w skrzynkach wyczerpuje się dosyć szybko. Dlatego też ważne jest dostarczenie do ziemi w skrzynkach odpowiedniego nawozu, i to bez względu na to, czy sadzimy w nich nowe rośliny, czy też reaktywujemy ubiegłoroczne. Oczekując, że kwiaty na naszym balkonie będą kwitły od wczesnej wiosny, do późnej jesieni, musimy odpowiednio dobrać rośliny, które tam zasadzimy, czy zasiejemy. Średni czas kwitnienia roślin to około 2 do 4 miesięcy, a sezon trwa od kwietnia, po wrzesień. Ponieważ różne kwiaty kwitną w różnych miesiącach mamy możliwość tak skomponować zawartość naszych skrzynek, by rośliny niejako „wymieniały się” podczas kwitnienia. Decydując się na to, czy kupimy nasiona lub cebulki, czy od razu gotowe sadzonki, zazwyczaj kierujemy się naszymi umiejętnościami, ale nie bez znaczenia jest też czas – jeśli zdecydowaliśmy się zbyt późno, na wysiew nasion, nie będziemy mieli wyjścia i będziemy musieli zainwestować w droższe sadzonki, ponieważ nasiona nie zdążą nam już wzejść. W zakresie kolejności sadzenia roślin, zazwyczaj pierwsze są rośliny, które wysiewamy. Następne będą rośliny cebulkowe, które potrzebują zazwyczaj mniej czasu, żeby rozwinąć kwiaty, a na końcu sadzonki. To jak się przyjmą i jak będą się rozwijać nasze rośliny w dużej mierze zależy od pogody. Jeśli będziemy mieli pecha i wsadzone wczesną wiosna kwiaty zakosztują jeszcze ostatnich przymrozków, całe przedsięwzięcie może będzie trzeba zacząć od nowa. Nasiona, które znajdziemy w sprzedaży sprzedawane są zazwyczaj w niewielkich paczkach. Na odwrocie opakowania jest dokładna instrukcja wysiewu, której należy przestrzegać. Z jednej strony zbyt duże zagęszczenie nasion na malej powierzchni sprawi, że nasze kwiaty nie będą mogły pobrać z ziemi wystarczającej ilości niezbędnych minerałów, a ponad to będą sobie nawzajem zasłaniać niezbędne do życia i rozwoju słońce. Wtedy wszystkie wyrosną mniejsze, słabsze i nie tak piękne, jak by to mogło być, gdybyśmy zastosowali wskazówki. Jednakże zbyt rzadki posiew również może nas nie usatysfakcjonować, gdyż nie wszystkie nasionka przyjmą się i wykiełkują – możemy więc spodziewać się łysin w naszej skrzynce, co nie wygląda zbyt atrakcyjnie. Ta zasada dotyczy nie tylko nasion, ale również cebulek i sadzonek. Właściwe rozmieszczenie naszej uprawy daje nam gwarancje jej ładnego wyglądu.